W związku z zamachem terrorystycznym, który miał miejsce wczoraj (22 marca 2017) w samym sercu Londynu, na pierwszych stronach europejskich gazet publikowane są kondolencje przedstawicieli świata polityki i establishmentu. To wyraz skrajnej obłudy, ponieważ fałszywe łzy wylewają ci, którzy przez lata robią co w ich mocy, by tego typu ataki na europejskich ulicach stały się niemalże codziennością.

W rozmowie telefonicznej z premier Theresą May, jej oraz wszystkim Brytyjczykom Angela Merkel przekazała wyrazy współczucia po ataku w Londynie. Czy nie wydaje się Wam, że kanclerz Niemiec przekroczyła już wszelkie granice obłudy, przepraszając za to, co jest efektem od lat realizowanego przez nią planu? Oczywiście, do nieszlachetnego grona wraz z Angelą Merkel zaliczyć należy europejskie „elity”, finansowanych przez Georga Sorosa parlamentarzystów w Brukseli czy angielską Partię Konserwatywną, która we współpracy z brytyjskim maintsreamem, od miesięcy robi co w jej mocy, żeby skutecznie tuszować akty pedofilii islamskich gangów. Czy nie jest przypadkiem, że brytyjskie służby i politycy w porozumieniu z polskimi organami nie wpuściły mnie do Wielkiej Brytanii uznając, że jestem „poważnym zagrożeniem” dla społeczności Wyspiarzy, ponieważ identyfikuję się z wartościami chrześcijańskimi i sprzeciwiam się zbrodniczym aktom, zaś islamscy fundamentaliści mają swobodny wstęp do Wielkiej Brytanii?

PRZECZYTAJ (KLIK): Zakazano mi obrony chrześcijańskich dzieci! Szczegóły zatrzymania na lotnisku w Londynie

Komu zależy na multikulturalizmie i napuszczaniu na Europejczyków przedstawicieli radykalnego i zbrodniczego światopoglądu?

PRZECZYTAJ (KLIK): Dlaczego Żydom zależy na multikulturalizmie? Protesty rabinów w Nowym Jorku

Konkretne fakty utwierdzają w przekonaniu, że radykalny islam nie jest korzeniem problemu, z którym boryka się Europa Zachodnia, ale jego owocem. Gdzie zatem tkwi korzeń? I czy atak skoncentrowany jedynie na owocach będzie skuteczną walką?