W londyńskiej dzielnicy Stamford Hill (zobacz mapę – KLIK), zamieszkałej przez ponad 20 tysięcy starozakonników, pojawił się niecodzienny znak ostrzegający przed żydami. Naprawdę interesująca inicjatywa.

Znak został ustawiony na jednej z latarni nieopodal synagogi, miejsca o wyjątkowo wysokim stężeniu nienawiści. Skoro, znaki na drodze ostrzegają przed dzikimi zwierzętami, silnymi wiatrami czy zbliżającym się przejazdem kolejowym, to tym bardziej powinny znaleźć się podobne znaki, ostrzegające przed czyhającymi aktami nienawiści, których na różne sposoby – zainspirowani ksenofobicznym Talmudem – dopuszczają się przedstawiciele społeczności żydowskiej. Bo cóż jest bardziej niebezpieczne? Przebiegająca przez jezdnię krowa, czy jawnie deklarujący nienawiść do chrześcijan ortodoksyjny żyd?

Na umieszczonym znaku został przedstawiony mężczyzna w charakterystycznym kapeluszu oraz pejsami. Żydowska organizacja Shomrim/Shmira, zajmująca się walką z wszelkiego rodzaju przejawami „racjojudaizmu” czyli demaskacji prawdziwego oblicza Talmudu oraz uświadamiania społeczeństwa o nienawiści jaka tkwi w żydowskiej doktrynie, od razu zareagowała na postawiony w londyńskiej dzielnicy znak, informując policję o możliwości popełnienia tzw. hate crime – czyli przestępstwa z nienawiści, zaś zdjęcie znaku umieściła w sieci. Wszystko według sprawdzonej metody, wykorzystującej od lat kreowane poczucie bezkarności ugruntowane na tzw. przemyśle holocaustu. W Londynie, pomoc w zawłaszczaniu sobie przez żydów pojęcia „antysemityzmu” oraz kreowaniu poczucia bezkarności, zapowiedział islamista, burmistrz Londynu Sadiq Khan. Czyżby mieli zbliżone cele i postulaty?
Po interwencji „skrzywdzonych” żydów zawrzały światowe media, a autora znaku odnaleziono w try miga. Znak zamieścił na latarni fotograf i artysta Franck Allais. Tłumaczył, że była to część realizowanego przez niego projektu. Obok znaku ortodoksyjnego żyda, na Stamford Hill umieścił jeszcze inne znaki ostrzegawcze, a na nich: kobieta ciągnąca wózek, kot, mężczyzna pchający wózek inwalidzki.

– To był projekt pokazujący, że osoby każdego dnia przekraczające ulice różnią się, że mają własną tożsamość – wyjaśniał autor projektu.

Dziwnym trafem oficjalna strona internetowa Francka Allaisa od wczoraj jest niedostępna. To efekt przeciążenia serwerów, czy może artysta stał się celem ataków ze strony społeczności żydowskiej?

Rabin Herschel Gluck OBE

W rozmowie z serwisem Evening Standard, prezes organizacji Shomrin/Shmira, Rabin Herschel Gluck OBE, zamieszczony przez Allaisa znak określił mianem „niesmacznego” oraz „niemożliwego do zaakceptowania”. Tylko ciekawe, co jest niesmacznego w przyczepionym na latarni znaku, w porównaniu do cytatów z najważniejszej dla żydów księgi – Talmudu, gdzie chrześcijanom ujmuje się godności osoby ludzkiej, uważając ich za bydło i robactwo. Poza tym, czy nie jest zastanawiające, że światowy mainstream podnosi wielki krzyk, gdy obok synagogi w stolicy Wielkiej Brytanii został zamieszczony znak ostrzegający przed realizatorami nienawistnych postulatów, a przypadki nienawiści wymierzonej w chrześcijan, przez światowe media zbywane są milczeniem? Czy poza skrajnie prawicowymi czy katolickimi serwisami, słyszał ktoś o lewackiej inscenizacji, w której przedstawiono aborcję Dzieciątka Jezus?

PRZECZYTAJ (KLIK): ABORCJA NA DZIECIĄTKU JEZUS! LEWACTWO NIE MA ŻADNYCH HAMULCÓW

Czy światowym mainstream interweniował, gdy profanowano Chrystusa podczas spektakli „Klątwa” i „Golgota Picnic”? Czy cała ta sytuacja nie jest jednoznaczną odpowiedział na pytane kto odpowiada za światowe, mainstreamowe media informacyjne, o czym w słynnym wywiadzie powiedział Harold W. Rosenthal, za co później został zamordowany?