Kto by się spodziewał! Na sobotnim Marszu Wolności zostali spacyfikowani homo-aktywiści! Media głównego nurtu jakoś dziwnie o tym milczą. Czyżby atak ochrony Marszu Wolności, bo ta sponiewierała aktywistów Miłość Nie Wyklucza, nie wpisywał się w mainstreamową narrację? Gdyby do podobnego, nawet na mniejszą skalę, ekscesu doszło na przykład podczas Marszu Niepodległości, patriotów i nacjonalistów okrzyknięto by „zacofanymi homofobami”. A tutaj? Cisza!

– Ochrona marszu PO – na oczach liderów partii – szarpie i wyzywa demonstrantów, którzy podeszli do nich z tęczową flagą. […] działacze Miłość Nie Wyklucza zostali opluci i zwyzywani od marginesu. Szokujące – zrelacjonował sytuację komunista z rudą brodą Adrian Zandberg.

Działace LGBT, wraz z tęczową flagą mieli ze sobą transparent „Nie ma wolności bez równości” i wykrzykiwali coś że „nie są ślepą uliczką” a Schetynę pytali „gdzie są związki”. Zostali spacyfikowani. Z mojej perspektywy ochrona marszu zachowała się jak trzeba, jednak jak to się ma do permanentnie sakralizowanej przez ubeckie dzieci z PO i Nowoczesnej wolność? Czyżby słowa krytyki ze strony rzekomo przyjaznego środowiska dewiantów LGBT nie wpisywały się w kategorię wolności? A może wolność w rozumieniu uczestników Marszu Wolności to wzajemnie klepanie się po plecach i swobodny dostęp do koryta?

– Na sobotnim marszu chcieliśmy pokazać nasz baner liderom Platforma Obywatelska i zapytać się, co zamierzają zrobić dla równych praw osób LGBT+ w Polsce. Jak długo jeszcze PO będzie ignorować głos społeczności LGBT+ w Polsce? – piszą aktywiści LGBT.
I kto by pomyślał, że kiedykolwiek opublikuję podobnego newsa. A może PO i Nowoczesna to homofobowie ?? Zresztą… miło patrzeć jak się żrą! Dobrze dla Polski!

Dla pewności jeszcze wytłuszczę… Nie, nie staję w obronie zboczeńców. Sam pewnie bym się przyłączył do pacyfikacji pederastów.
ZOBACZCIE WIDEO:

https://www.facebook.com/artykulosiemnasty/videos/1904580436454892/