Chcieliśmy oddać cześć Polakom pomordowanym w obozach! Zatrzymania przez policję i represje! [WIDEO]

14 czerwca 1940 roku, 728 Polaków z tarnowskiego więzienia, pierwszym transportem zostało wysłanych na śmierć do niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Auschwitz. To wynik decyzji Hansa Franka, szefa Generalnego Gubernatorstwa, który rozkazał wymordować polską inteligencję i elitę narodu polskiego. Prawda o polskim transporcie jest skrzętnie zamiatana pod dywan, ponieważ burzy żydowski holokaustowy przemysł, z którego ma wynikać, że jedynymi ofiarami II wojny światowej byli starozakonni.

Wczoraj (14 czerwca 2019) do Oświęcimia przybyło kilkudziesięciu Polaków, by w Narodowym Dniu Pamięci Polskich Ofiar Niemieckich Obozów Koncentracyjnych, oddać cześć pomordowanym rodakom. Zabrakło wysoko postawionych przedstawicieli naszego kraju, a zwłaszcza przedstawicieli Konfederacji.

Podręczniki szkolne - sprawdź na Ceneo

Niestety nie obyło się bez skandali i „pałkowania” Polaków.

Zanim wszyscy zebrali się przed wejściem na teren obozu KL Auschwitz, dwie osoby zostały zatrzymane przez policję. Krzysztof Adamek, za napis na kamperze „Poland not Polin”, przez 4 godziny był przesłuchiwany przez policję, a jego pojazd został zholowany na parking. Drugim zatrzymanym był Marek Palarczyk. Przejeżdżając pod tylne wejście do obozu policja zajechała mu drogę. Na tle polskich barw narodowych, na tylnej szybie samochodu umieścił napisy: „Stop antypolonizmowi” oraz „POLSKA to nie polin”. Jeden jak i drugi prawdopodobnie otrzyma zarzuty z art. 256 par. 1 k.k. Sprawę będziemy monitorować.

NAGRANIE Z KOMENDY:

MAREK PALARCZYK NA WOLNOŚCI – SZOKUJĄCE POWODY ZATRZYMANIA:

Marsz Żywych / fot. youtube
Marsz Żywych / fot. youtube

Gdy po naszej interwencji zatrzymani wyszli na wolność, z polskimi flagami zebraliśmy się przed wejściem na teren obozu. I tak zaczęły nas spotykać kolejne nieprzyjemności.
Nie można wchodzić z polskimi flagami na drzewcach! – stwierdził ochroniarz muzeum.
Na marszu żywych Żydzi ze swoimi flagami swobodnie maszerowali – odpowiedziałem.
Wtedy jest zapewniona ochrona zagranicznych służb. Polskiej ochrony nie ma w pracy – odpowiedział bez ogródek, dając w ten sposób wyraz, że muzeum w Oświęcimiu jest traktowane niczym izraelska enklawa.

POLACY ZATRZYMANI PRZEZ OCHRONĘ PRZED WEJŚCIEM NA TEREN OBOZU:

OSTATECZNIE POLACY NIE ZOSTALI WPUSZCZENI Z FLAGAMI:

Na tym nie koniec. Nie pozwolono także, by w tym szczególnym dniu, na teren obozu wejść z niewielkim banerem z napisem „Bóg, honor i Ojczyzna”, a plakat w formacie a3 z wizerunkiem zamordowanej przez Niemców Czesławy Kwoki uznano za niezgodny ze standardami muzealnymi. Tak, Auschwitz to już państwo w państwie! Gdy – niczym na rampie – wytłumaczono nam, że nie spełniamy standardów wyznaczonych przez dyrektora muzeum Piotra Cywińskiego, odmówiliśmy modlitwę i wznieśliśmy patriotyczne okrzyki: „Bóg, honor i Ojczyzna”, „Tu jest Polska”. W pewnym momencie przemówiła Maria Leśniak. Dyrektora muzeum Piotra Cywińskiego wezwała, by podał się do dymisji i przytoczyła fakty świadczące o tym, że holokaust był sponsorowany przez syjonistów. W pewnym momencie, kobieta próbująca dostać się na teren muzeum, została zaatakowana przez ochronę, a drzewce od flagi zostały zniszczone.

Ostatecznie Polacy weszli na teren obozu z dużą 10-metrową polską flagą. Flagi z drzewcami, plakat i baner zostały odłożone przed wejściem. Cały czas na plecach czuliśmy oddech ośmiu funkcjonariuszy z policji kryminalnej.

W ciszy, przechodząc przez bramę z napisem „Arbeit macht frei”, dotarliśmy pod ścianę śmierci, by upamiętnić pomijanych w mainstreamowym przekazie medialnym Polaków, którzy w liczbie 3 milionów zginęli z rąk nazistowskich Niemców. W tym miejscu zabrałem głos, wskazując na to, że Polacy jako jedyna nacja w okresie II wojny światowej wykazała się prawdziwym bohaterstwem, społeczeństwo pozbawione pamięci jest skazane na śmierć.

PRZEMÓWIENIE JACKA MIĘDLARA:

To ogólna relacja z tego co w dniu wczorajszym wydarzyło się w Oświęcimiu. Jak skandalicznie potraktowano Polaków, którzy domagają się równego traktowania. Jak na terenie obozu, gdzie ginęli nasi przodkowie, uprawia się żydowski, holokaustowy przemysł z błogosławieństwem rebbe Piotra Cywińskiego. O tym wszystkim, szczegółowo, będziemy pisać na wPrawo.pl.

Przeczytaj także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *