O Frondzie i anonimowych „ekspertach”, którzy wyrastają jak grzyby po deszczu

Jacek Międlar

Od kilku lat nie czytam Frondy. No, przepraszam. Czasem zerkam tak jak do Wyborczej, żeby tylko wiedzieć, co piszą inaczej myślący. Ktoś powie: Jak śmiesz Frondę zrównywać ze ściekiem Michnika. Przecież to katolicki i patriotyczny portal! Nie wszystko co przybiera pozory katolicyzmu i patriotyzmu takie jest w istocie. Bądźcie czujni i czytajcie między wierszami. Na Frondzie, […]

Czytaj dalej