Czy syn premier Szydło porzuca stan kapłański? Komentarz Jacka Międlara [WIDEO]

Zaledwie dwa lata po przyjęciu świeceń ks. Tymoteusz Szydło, syn premier Beaty Szydło, poprosił o udzielenie bezterminowego urlopu. Ks. Tymoteusz miła posługiwać w kościele pw. Świętego Maksymiliana Męczennika w Oświęcimiu. Przedstawiciele diecezji bielsko-żywieckiej poinformowali, że ks. Tymoteusz robi przerwę i na razie nie będzie pracował na parafii. – Urlop został udzielony na prośbę księdza Tymoteusza i nie jest określony czasowo – powiedział portalowi Wirtualna Polska ksiądz Mateusz Kierczak.

W rozmowie z Wirtualną Polska ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski powiedział, że jego zdaniem oznacza to kryzys i chęć porzucenia stanu kapłańskiego. – Urlop bezterminowy dla mnie oznacza jedno: że odchodzi. Ale czy rzeczywiście tak jest, nie wiemy – powiedział ks. Isakowicz-Zaleski. – Nie ma co się oszukiwać. Na pewno jest to kryzys – stwierdził.

Podręczniki szkolne - sprawdź na Ceneo

Do sprawy i komentarza ks. Isakowicza-Zaleskiego odniósł się Jacek Międlar w filmie zamieszczonym na Facebooku. „Są cztery przypadki, gdy księża biorą taki urlop” – wyjaśnia Międlar. Pierwszy przypadek to ciężka choroba księdza. Drugi to choroba osoby bliskiej, którą ksiądz musi się zająć.  Trzeci powód to „chęć przyjrzenia się innej diecezji lub kongregacji zakonnej”. „Może ks. Tymoteusz Szydło chce pójść do lefebrystów?” – zastanawia się Międlar i podkreśla, że dziwi go tak jednoznaczna ocena ks. Isakowicza-Zaleskiego, ponieważ chęć wystąpienia ze stanu kapłańskiego jest dopiero czwartym powodem wzięcia urlopu. „Nie wiemy, nie wyrokujmy” – apeluje Jacek Międlar.

Źródło informacji: Wirtualna Polska

Zobacz też:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *