Marek Jakubiak

Wyrzucić konia trojańskiego! Adorator Danielsa na listach Konfederacji. Obok żydowski cham i agent WSW [WIDEO]

Nie myliłem się. Marek Jakubiak okazał się koniem trojańskim w Konfederacji. Nie dość, że sam jest politykiem o wątpliwej wiarygodności, to jeszcze ściągnął do Konfederacji niejakiego Kamila Całka, byłego policjanta, przez długi czas współpracownika Zbigniewa Stonogi, a równocześnie adoratora Jonny’ego Danielsa i zadeklarowanego syjonistę. Skąd Jakubiak bierze takich ancymonów? Wyłuskuje ich koordynator ds. budowy struktur organizacji piwowara, Federacji dla Rzeczpospolitej, były agent WSW, Andrzej Bugajski.

PRZECZYTAJ: J. Międlar: Miało być dobro, znów będzie „mniejsze zło”? Jakubiak pasuje do Konfederacji jak garbaty do ściany

Liderzy Konfederacji uważają, że problemu nie ma. Tymczasem browarnik rozgrywa ich jak dzieci i ściąga na dno. Jeśli ten koń trojański pozostanie w szeregach Konfederacji, to z „koalicji propolskiej” pozostanie jedynie „koalicja”.

Kamil Całek i Zbigniew Stonoga
Kamil Całek i Zbigniew Stonoga

Policyjna wtyka Stonogi?

Kwiecień 2015. Sierżant Kamil Całek zrzuca policyjny mundur. W zamian za odstawioną szopkę miał otrzymać kilkadziesiąt tysięcy złotych. Podobno miał mu zapłacić Zbigniew Stonoga, jego bliski współpracownik, dziś odbywający wyrok w więzieniu. Mówią, że Całek był kiepskim policjantem, a mundur był dla niego ciężarem, dlatego odstawienie teatrzyku i zrobienie z siebie bohatera bardzo mu odpowiadało. Szybko wkręcił się do nowo powstającej telewizji internetowej wRealu24, która po kilkunastu miesiącach zerwała z nim współpracę. Całek szukał także szczęścia w telewizji Superstacja, gdzie wypowiadał się w roli „eksperta”. Poza „demaskacją” środowiska policjantów już wtedy nie krył się z syjonistycznymi inklinacjami. Widocznie uznał, że to odpowiednia metoda, aby znaleźć dla siebie miejsce w polityce.

Nazywajcie mnie Żydem

Wrzesień 2017. Były już policjant publikuje oficjalne oświadczenie w sprawie Jonny’ego Danielsa, czyli człowieka mącącego na polskiej scenie politycznej, Żyda o tajemniczym powinowactwie, byłego żołnierza armii izraelskich zbrodniarzy, zawodowego manipulanta wyzywającego polskich patriotów od „kretynów”, „rasistowskich szumowin”, domagającego się delegalizacji narodowych organizacji w Polsce i deklarującego, że zrobi wszystko co w jego mocy, żeby nie dopuścić do wznowienia ekshumacji w Jedwabnem. Oto opinia Całka na temat Jonny’ego Danielsa:

Od wielu miesięcy trwa zmasowany atak medialny agentury anty polskiej przeciwko Jonny Daniels [zachowuję pisownię oryginalną – przyp. JM] – rozpoczyna oświadczenie Całek. Wielokrotnie zdawałem Wam relację z moich osobistych doświadczeń, które wyniosłem z rozmowy z Jonnym Danielsem. Jest to człowiek ciepły otwarty mający ogromny dystans do siebie jak i do świata – taką laurkę wystawia były policjant, a obecnie polityk Konfederacji, człowiekowi, który na polskich patriotów złożył już dziesiątki zawiadomień do prokuratury. A to za krytykę jego działań, a to za porównanie izraelskiej armii do żołnierzy SS, a to za Marsz Niepodległości. Z całą stanowczością oświadczam, że Jonny Daniels zawsze był, jest i zapewne będzie wielkim przyjacielem Rzeczypospolitej Polskiej – adoruje Danielsa Całek. Ten człowiek uczynił dla Polski więcej niż ktokolwiek na przestrzeni ostatnich trzydziestu lat. Następnie Całek rozwodzi się nad incydentem „podcięcia opon” w samochodzie Danielsa, by ostatecznie zadeklarować: Dziś oświadczam, że chociaż jestem Polakiem, nazywajcie mnie też Żydem. Trzeba powstrzymać nienawiść do Żydów i innych ludzi. Musimy odpowiedzieć na tą samą nieuzasadnioną agresję. Polska, Izrael i Stany Zjednoczone to sojusz państw (…) Pragnę osobiście podziękować Ci Jonny, że zmieniasz oblicze naszego kraju. Polacy szanują i zawsze będą stać ramię w ramię z Izraelem, bo łączą nas więzy krwi.

Blisko PiS

Marzec 2018. Wybucha międzynarodowa awantura w związku z krytykowaną przez Żydów nowelizacją ustawy o IPN. W komentowanie sprawy włącza się Kamil Całek. Potrzebna jest nowa strategia polskiej polityki zagranicznej i obronnej. Strategiczne partnerstwo ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem to gwarancja i perspektywa bezpieczeństwa całego regionu. Czas zażegnać jałowe dysputy nieistotne z perspektywy dnia dzisiejszego. To trudna ale rozwojowa droga. Całek wpisuje się doskonale w politykę rządów PiS, który trzy miesiące później, w trybie ekspresowym, wycofał się z noweli ustawy mającej na celu ochronę dobrego imienia Polski. Całek utrzymuje zażyłe kontakty z politykami ugrupowania, które bardzo surowo (co zrozumiałe) jest krytykowane przez ugrupowania Winnickiego i Korwin-Mikkego.

A. Pawluszek, M. Tyrmand i J. Daniels/ Fot. twitter
A. Pawluszek, M. Tyrmand i J. Daniels/ Fot. twitter

Łowcy antysemitów

Jednak Całek to nie jest jedyny problem Konfederacji. Jest nim także żydowski cham – Matthew Tyrmand, który być może pojawił się przy Konfederacji z błogosławieństwem… Marka Jakubiaka. Jakubiak i Liroy to przecież dwaj wielcy przyjaciele, którym wspaniale się ze sobą współpracuje, z czym wcale się nie kryją. Czy poparcie Tyrmanda dla Liroya miało błogosławieństwo Jakubiaka? Trudno wyobrazić sobie, że Jakubiak był temu przeciwny. A z kim koleguje się Matthew Tyrmand? Oczywiście z Jonny’m Danielsem, ale również z Andrzejem Pawluszkiem, doradcą premiera Mateusza Morawieckiego. Pawluszek deklaruje walkę z mitycznym antysemityzmem w Polsce, a racjonalnie myślących Polaków, w tym mnie, chciałby widzieć za kratami. Za co? Można się domyśleć, że powodem jest krytykowana przeze mnie i rzeszę Polaków ludobójcza polityka Izraela.
Antysemityzm i dziś istnieje, ale przybiera różne formy. Często różne niż te, które znamy z nieodległej i odleglejszej przeszłości. Dziś antysemityzm bardzo często przejawia się jako wrogość wobec państwa Izrael – powiedział Jarosław Kaczyński we wrześniu 2017 roku, podczas spotkania zorganizowanego przez Jonny’ego Danielsa. Nietrudno zgadnąć, że to Kaczyński nadaje główny ton narracji polityków PiS w zakresie relacji z Izraelem. Polowanie na antysemitów najprawdopodobniej ma zakończyć się uchwaleniem ustawy wprowadzającej zapis prawny, który w ubiegłym roku przegłosowano w stanie Karolina w USA, kryminalizujący jakąkolwiek krytykę Izraela nazywaną „antysemityzmem” przez takich jak Pawluszek

Żydowski cham i dr Kurek

Dlaczego pisząc o Tyrmandzie wspominam kim jest Pawluszek? Bo w polskiej polityce to naczynia wzajemnie połączone. Jak dwie probówki, albo dwóch chłopaków w jednym związku, myślący tak samo i kopiący do tej samej bramki. Matthew Tyrmand to także polujący na „polskich antysemitów” syjonista. Dał znać o sobie w ubiegłym roku, gdy w skandalicznych słowach wypowiedział się na temat dr Ewy Kurek, która miała otrzymać nagrodę im. Jana Karskiego. „Nikt nie chciał być z nią w jednym pokoju, ja też nie” – tak powiedział Tyrmand o zasłużonej polskiej historyk Ewie Kurek, która ma odwagę obalać żydowskie łgarstwa i od lat walczy o ekshumację w Jedwabnem.

Teraz Tyrmand nagrał krótki film, w którym popiera jednego z liderów Konfederacji – Piotra „Liroya” Marca. Nagranie wyemitowano podczas sobotniej konwencji Konfederacji. Przedstawiciele koalicji nie poczuli z tego powodu wstydu, a nawet pochwalili się tym w mediach społecznościowych. Jak można odczuwać zadowolenie z poparcia udzielonego przez żydowskiego chama, przyjaciela „łowcy antysemitów” Pawluszka i „holokaustowego bajkopisarza” Danielsa? Naprawdę nie trzeba być politykiem wysokich lotów, by wiedzieć, że zadowolenie z poparcia tego Żyda mocno uderza w wiarygodność koalicji, której elektorat stanowczo przeciwstawia się przejawom wszelkiej maści antypolonizmu, a którym to antypolonizmem nie raz „popisał się” Tyrmand.

Andrzej Bugajski
Andrzej Bugajski

Wyrzucić konia

Kogo jeszcze wwiózł do Konfederacji Marek „Koń Trojański” Jakubiak? Może nie do końca wwiózł, ale przyczepił do koalicji byłego agenta WSW Andrzeja Bugajskiego, który w Federacji piwowara sprawuje funkcję ds. budowania struktur. Czyli to on, w porozumieniu z Jakubiakiem odpowiada za wpuszczanie do Konfederacji politycznych mącicieli. Pamiętajmy, że zerwanie relacji z agenturą jest możliwe tylko i wyłącznie przez komin krematoryjny. Kto zatem rozgrywa Konfederację? Jakubiak i uśpiony agent wojskowego wywiadu.

Listy Konfederacji nie są jeszcze przyklepane. Nie pozostaje nic innego jak liczyć na opamiętanie liderów koalicji, która według założeń miała realizować polskie interesy narodowe, a nie syjonistyczne zachcianki pod hasłem „walka z antysemityzmem”. Konfederacjo, jeżeli nie chcesz stać się syjonistyczną koalicją, zwaną inaczej PiS-bis; jeśli nie chcesz stracić poparcia setek tysięcy Polaków, to wyrzuć ze swych szeregów konia trojańskiego i posłusznych mu żołnierzyków o wątpliwej reputacji. Natychmiast!

Wesprzyj moją działalność oraz portal: https://wprawo.pl/wsparcie https://sklep-wprawo.pl
Dziękuję.

Przeczytaj i obejrzyj także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *