Obrzydliwa gra komputerowa! Zagraj Jezusem lub Hitlerem i strzelaj do homoseksualistów [ZDJĘCIA]

15 stycznia 2019 ma się pojawić testowa gra komputerowa „Jesus Strikes Back: Judgement Day” (tłum. „Jezus Kontratakuje: Sądny dzień”). Już sam tytuł jest kontrowersyjny, ale nie o niego tutaj chodzi. Gra umożliwia wcielenie się m.in. w Jezusa Chrystusa, Adolfa Hitlera, Donalda Trumpa, Benito Mussoliniego, Napoleona Bonaparte, Władimira Putina, a głównym zadaniem jest eliminacja homoseksualistów, feministek oraz lekarzy szczepiących ludzi. Twórcy gry twierdzą, że to tylko niewinna „satyra” „potępiająca ekstremizm”, podobieństwo do postaci z realnego świata jest „całkowicie przypadkowe”, a ataki na ich dzieło ma charakter iście faszystowski.

Oczywiście imiona głównych bohaterów są nieco zmienione. I tak na przykład zamiast Jezusa Chrystusa jest J. Ch. Nie ma Adolfa Hitlera tylko jest artysta z Austrii o imieniu Dolf. A prezydent USA otrzymał nazwisko Tromp.

Podręczniki szkolne - sprawdź na Ceneo

Hitler nie jest wymieniony ani nie pojawia się w tej grze. Zapewne zostaliście wprowadzeni w błąd przez stworzoną przez nas fikcyjną postać Dolf. Uznaliście, że skoro jest Austriakiem i ma wąsy, to musi to być Hitler. Skoro tak, to jesteście obrzydliwymi faszystami i rasistami i obraziliście całą społeczności Austriaków z wąsami – piszą twórcy.

Mój komentarz: W tej grze nie chodzi o to żeby się dobrze bawić, lecz o to, by młodemu pokoleniu, które chętnie sięga po gry komputerowe, wymieszać dobro ze złem i wskazać, że poza charakterystycznym wąsem pod nosem, strojem i krajem pochodzenia, między ludobójcą Adolfem Hitlerem a Jezusem Chrystusem nie ma żadnej różnicy. Na tym właśnie polega marksistowski marsz przez (pop)kulturę, próbujący zjednać ze sobą szambo z perfumerią. A bezczelne tłumaczenia twórców gry, że postacie są fikcyjne, świadczy tylko o tym, że środowiska agresywnie walczące ze zdrowym rozsądkiem czują się coraz bardziej bezkarne.

Adres e-mail do twórców gry: [email protected]

Źródło informacji: jesusstrikesback.com

Przeczytaj także:

„Kulturą nie jest postawienie sedesu w centrum sceny!”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *