Polska szkoła w Wielkiej Brytanii oskarżona za popieranie… mnie. Jestem aż taki niebezpieczny?

Gdy w lutym i czerwcu 2017 roku mój „wjazd” do Wielkiej Brytanii został zablokowany przez tamtejsze ministerstwo spraw wewnętrznych i zagraniczne służby, które oskarżyły mnie o „prawicowo-chrześcijański ekstremizm”, z jednej strony chciało mi się śmiać a z drugiej płakać. Śmiać, ponieważ służby, które muzułmanów, za cichym przyzwoleniem rządu, wpuszczają na Wyspy, to nie ich, ale mnie identyfikują z „niebezpieczeństwem”. Przecież w przeciwieństwie do niejednego islamskiego migranta, który w walizce wiezie plan wysadzenia stolicy Anglii w powietrze, ja miałem w swoim bagażu jedynie Pismo Święte, kajet i kartkę z przemówieniem. Nie, nie miałem narkotyków, „wagonów” papierosów i nielegalnej broni, którą z policyjnymi psami wyszukiwał agent specjalny o charakterystycznej, semickiej fizjonomii. A płakać… ponieważ dla tego kraju naprawdę nie widzę już żadnego ratunku. To państwo rządzone przez otumanianych, upadłych Anglosasów, którzy jak nie mieli honoru – o czym przekonaliśmy się w okresie II wojny światowej – tak nie mają go do dziś. Dziś stają w obronie wszystkiego, co jest w opozycji do wartości chrześcijańskich, zaś swych obywateli wsadzają za kraty za wiarę w Chrystusa i walkę z pedofilami.

Kilka dni temu angielskojęzyczny The Guardian oznajmił wszem i wobec, że polska szkoła w Wielkiej Brytanii została oskarżona o powiązania z polską prawicą (zakładam, że mają na myśli szeroko pojętych konserwatystów), włącznie ze mną. W sumie nie powinienem się dziwić. W Wielkiej Brytanii, wszystko co w jakikolwiek sposób identyfikuje się z konserwatyzmem uznawane jest za niebezpieczne, o czym przekonałem się podczas rozmowy z czarnoskórym funkcjonariuszem Border Force, który stwierdził, że moje przestępstwo (crime – ang.) polega na reprezentacji skrajnie prawicowych (far-right – ang.) poglądów… Co konkretnie miał na myśli? na początek twierdził, że nie lubię czarnych, potem że żydów, a następnie że pederastów.Gdy wytłumaczyłem mu, że się myli stwierdził, że prawica w Wielkiej Brytanii po prostu nie ma prawa istniej. To taka „demokracja” w nowym wydaniu. Polityka jest dozwolona, ale jedynie ta lewoskrętna. Broń Boże wPrawo! Wolność dla czarnych, kolorowych, ciepłych lewych i scyzorykiem chrzczonych, nie zaś dla białych chrześcijan. O tempora, o mores!

Polskojęzyczna szkoła w Southampton została oskarżona o rasizm, islamofobię i antysemityzm, ponieważ na swojej facebook’owej stronie wyrażono poparcie dla mojej działalności. Cóż, zdaję sobie sprawę, że jestem osobą rozpoznawalną przez media zagraniczne, bo w końcu raz na jakiś czas udzielam im ekskluzywnych wywiadów do reportaży, ale że aż tak? Młodzież ze szkoły z Southampton napisała: Za pisanie i mówienie prawdy droga prowadzi do sądu. Prosimy o wsparcie dla Jacka Międlara. W tym miejscu, Polakom mieszkającym w Anglii, składam serdeczne podziękowania za wyrazy wsparcia. Prawdę mówiąc, nawet nie wiem jaką rozprawę mieli na myśli. Ale to nie ważne. Istotne, że za powyższe słowa szkoła została określona mianem wylęgarni ksenofobii. Domyślam się, że gdyby wyrażono wsparcie jakiemuś członkowi islamskiego gangu (grooming gang), który trudzi się porywaniem i wykorzystywaniem seksualnym europejskich dzieci, polska szkoła została by nagrodzona specjalną dotacją „za walkę z islamofobią”, a papież Franciszek udzielił by jej Order Świętego Grzegorza Wielkiego, jaki podarował aborcjonistce Lilianne Ploumen. Takie standardy…

No nic, prawdę mówiąc nie mam zamiaru tym razem rozwodzić się nad kondycją polityczną i światopoglądem dominującym w Wielkiej Brytanii. Każdy z nas dostrzega, zwłaszcza na powyższym przykładzie, co dzieje się w kraju owładniętym rotschildowymi mackami. Tylko zastanawia jeden fakt: Brytyjczycy widzą większe niebezpieczeństwo w „byłym-księdzu” wiozącym w swojej walizce Pismo Święte i kartkę z przemówieniem niż w zezwierzęconych muzułmanach, trzymających w bagażu plan wysadzenia w powietrze Westminster Abbey. Czyżby przyznali mi rację – o czym szeroko piszę w książce (w maju premiera) – że słowo prawdy ma o wiele większą moc od jakiejkolwiek amunicji czy agresywnego fundamentalizmu? Jeśli twierdzą, że tak, to mają rację. Słowo prawdy ma moc… potężną moc!

Przeczytaj:

NASZ WYWIAD! „Prawda jest po naszej stronie!” Jacek Piekara o skandalicznym wyroku i reformie sądownictwa

Obejrzyj:

O Kościele i stosunkach Polski z Izraelem… Konferencja Jacka Międlara w Kaliszu [WIDEO]

 Źródło: http://wPrawo.pl

1 komentarz do “Polska szkoła w Wielkiej Brytanii oskarżona za popieranie… mnie. Jestem aż taki niebezpieczny?

  1. Witam Księże Jacku
    Nie, nie pomyliłem się, dla mnie Ksiądzem jest Pan na zawsze. Przesyłam link do Filmu pod tytułem „Roundup przed Sądem”. Wyrok Sądu z 18.04.2017 r w Hadze,.brzmi – MONSANTO nie działa z Fundamentalmymi prawami człowieka. Co więde,j zalecił aby Zbrodnia Zagłady Ekologicznej została Uwzględniona w Rzymskim Statucie Międzynarodowego Trybunału Karnego obok Zbrodni przeciwko Ludzkości i Zbrodni Ludobujstwa Wojny i Agresj,i.Przesyłam linki do filmu i
    https://www.cda.pl/video/21123545c

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *