Świąteczne hity przekształciły Boże Narodzenie w „święto konsumpcji”. Skomponowali je… żydowscy muzycy

Z zestawienia Amerykańskiego Stowarzyszenia Kompozytorów, Autorów i Wydawców (ASCAP) wynika, że większość popularnych świątecznych piosenek (proszę nie mylić z kolędami i pastorałkami) skomponowali muzycy żydowskiego pochodzenia. Bożonarodzeniowe przeboje, takie jak „Sleigh Ride”, „White Christmas”, „The Christmas Song”, „Winter Wonderland”, „The Most Wonderful Time of the Year” czy „I’ll Be Home for Christmas”, w krajach Zachodu powszechnie kojarzone z Bożym Narodzeniem, są dziełem ludzi, którzy narodziny Zbawiciela mieli głęboko w nosie.

Wydaje się, że nie jest to żaden przypadek, a próba przejęcia uroczystości Bożego Narodzenia, jest swoistymi wrzuceniem chrześcijańskiej tradycji do wora laickich „świąt konsumpcji”. Niemal sto lat temu przed tym zjawiskiem przestrzegał Henry Ford, kilkadziesiąt lat temu perorował o tym marksista kulturowy Theodor Adorno, a w latach 70. potwierdził to asystent żydowskiego senatora w USA Harold W. Rosenthal.

Co zaskakujące, podobnego tego samego zdania jest kanadyjska, mainstreamowa gazeta „The Globe and Mail”, w której stwierdzono, że żydowski monopol na „świąteczne hity” z jednej strony świadczy o tym, że niechrześcijańscy kompozytorzy chcieli sprawdzić się w bożonarodzeniowej tematyce, która przynosi pewne zyski, a z drugiej strony  jak zauważa dziennik, twórcy ci „pomogli stworzyć pełną nostalgii mitologię, potrzebną do przekształcenie Bożego Narodzenia w sekularne święto konsumpcji”. Kanadyjski dziennik powołuje się na popularną, dziś kontrowersyjną piosenkę „White Christmas”, która dzięki promocji w mediach głównego nurtu jest już tak popularna jak kolęda „Cicha noc”. „The Globe and Mail” zaznacza, że pozbawiony jakichkolwiek chrześcijańskich akcentów świąteczny szlagier został napisany przez syna żydowskiego kantora. To ta piosenka wytworzyła tzw. „efekt domino” i wielu innych żydowskich kompozytorów, w myśl priorytetów omówionych przez Theodora Adorno, zaczęło tworzyć świąteczne piosenki i zastępować opiewanie tajemnicy Wcielenia, zsekularyzowaną papką konsumpcyjną o „białym śniegu” i „pachnących ciasteczkach”. W dużej mierze na laicki obraz świąt wpłynęły kompozycje takich autorów jak Berlin, Johny Marks, Jule Styne, George Wyle.

PRZECZYTAJ: Nawiązanie do piosenki „White Christmas” to rasizm! Brytyjska uczelnia przeprasza za „niewłaściwy dobór słów”

Co warto podkreślić, ofiarami taniej manipulacji, mającej swe źródło w piosenkach żydowskich kompozytorów, stali się KODomici, a konkretnie Tamara Olszewska, która jeszcze kilka miesięcy temu nawoływała, by utopić Jacka Międlara. Stwierdziła, że „Święta Bożego Narodzenia nie są własnością tylko chrześcijan”. O tempora, o mores!

Źródło: KAI, koduj24

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *