Po lewej Marta Lempart, po prawej kamienica przy Ulicy B. Prusa 38-40 we Wrocławiu / Fot. Facebook i Google Maps

Za bezcen kupiła wrocławską kamienicę i pozuje na „obrończynię demokracji”. Kim jest awanturnica Marta Lempart?

Gdy świat ledwo otrząsnął się po brutalnych protestach środowisk lewicowych w Hamburgu, organizatorka „czarnych protestów” Marta Lempart z Wrocławia szkoliła uczestników Przystanku Woodstock do przeprowadzenia protestów antyrządowych w Polsce, by – jak mówiła – „ludziom dać w kości”. Już wtedy było wiadomo, że mamy do czynienia z osobą mającą prawo za nic, o czym 11 listopada podczas Marszu Wielkiej Polski Niepodległej Wrocławianie przekonali się na własnej skórze. Marta Lempart wraz z grupą rozwydrzonych osób stanęła na drodze rodzin z dziećmi, kombatantów oraz patriotycznej młodzieży i zablokowała legalną, pokojową manifestację. Swoje chuligańskie ekscesy poprzedziła stekiem obelżywych słów, które skierowała pod adresem organizatorów i uczestników marszu. Za te i inne nienawistne ekscesy Marta Lempart ma już pięć zarzutów, a szykują się kolejne, ponieważ uczestnicy marszu we Wrocławiu, w tym ja, nie zamierzamy jej odpuścić. Jednak to tylko wierzchołek góry lodowej. Marta Lempart, która po cichu szykuje się do wyborów prezydenckich w stolicy Dolnego Śląska lansując się od wielu miesięcy jako „obrończyni prawa i demokracji”, ma – jak się okazuje – prawo oraz polskich obywateli głęboko w nosie, o czym świadczą jej biznesowe wyczyny we Wrocławiu. Lempart ma „za uszami” kupno za bezcen kamienicy w centrum Wrocławia oraz szwindel przy realizacji projektu deweloperskiego. Czyżby na horyzoncie pojawiła się kolejna gwiazda na wzór Hanny Gronkiewicz-Waltz?

Lempart urodziła się w roku 1979. Ciężko nazwać ją charyzmatyczną liderką porywającą tłum, na jaką usiłuje pozować. Z wykształcenia jest prawnikiem. Na jakiej uczelni ukończyła studia, nie zdołałem tego ustalić. Od wielu lat zajmuje się działalnością na rzecz organizacji „broniących praw człowieka” i feministycznych, a od ubiegłego roku związana jest z dolnośląskim KOD-em. Organizuje „czarne protesty”, a w wolnych chwilach agresywnie dokucza organizacjom pro-life. To jedynie garść podstawowych informacji. Jednak nie na tym skupię się w tej publikacji, ale na działalności zawodowej Lempart okraszonej wieloma – delikatnie rzecz ujmując – niejasnościami.

Wpływowa kobieta”

W 2013 roku Marta Lempart wygrała plebiscyt Gazety Wrocławskiej na najbardziej wpływową kobietę Dolnego Śląska. W tym czasie była prezesem firmy Diamond Properties sp. z o.o. zajmującej się budownictwem wielkopowierzchniowym, nadzorami inwestorskimi i wykonawstwem oraz budową nowoczesnych, linowych placów zabaw. Wątpliwe osiągnięcia  spółek, które nadzoruje Lempart, nie kwalifikują się na wyróżnienie nagrodę od jakiegokolwiek gazety. Chyba, że miałaby to być nagroda za największe wpływy w tzw. paramafijnym układzie wrocławskim.

Deweloperski szwindel

Marta Lempart jest prezesem zarządu Diamond Properties, a jej ojciec Andrzej Lempart (ur. 1953) jest członkiem rady nadzorczej. Już cztery lata temu dali się poznać jako nieuczciwi deweloperzy. Diamond Properties realizowało projekt „6. Dzielnica” we Wrocławiu, na który miało się składać dziesięć domów energooszczędnych w zabudowie szeregowej. Generalnym wykonawcą tej inwestycji był nie kto inny, a właśnie państwo Lempartowie, którzy kierowali spółką ART Budownictwo, posiadającą 99,9% udziałów dewelopera. Tym razem Andrzej Lempart był prezesem zarządu, a prokurentem była Marta Lempart, która zapewniała klientów, że firma ART Budownictwo nie zostanie zlikwidowana, a przyszli nabywcy nowoczesnych domków nie mają powodów do obaw w kwestii respektowania gwarancji. Wbrew zapewnieniom Lempart, w 2015 roku decyzją Sądu Okręgowego we Wrocławiu spółka ART Budownictwo została zlikwidowana. Okazało się, że obawy klientów w kwestii respektowania gwarancji przez dewelopera były słuszne, zwłaszcza że już wcześniej Andrzej Lempart – zarządzając inwestycją przy ulicy Małopolskiej we Wrocławiu – dał się poznać jako nieuczciwy gracz, gdy mimo zaawansowanej sprzedaży cały projekt tajemniczo upadł, a klienci – jak wynika z naszych ustaleń oraz kupców, którzy opublikowali swoje wypowiedzi w Internecie – zostali na lodzie: bez mieszkań i bez wpłaconych pieniędzy. Sama „6. Dzielnica” ostatecznie została wykończona przez Diamond Properties. Po likwidacji ART Budownictwo ceny znacząco spadły, co skłoniło wielu klientów do zakupu domów. Okazuje się jednak, że budynki zostały wzniesione niedbale, a Marta Lempart nie ma zamiaru za to odpowiadać.

Elewacja cała jest popękana i odpada dużymi kawałkami – a to tylko wierzchołek góry lodowej usterek i niedoróbek.Oczywiście Deweloper – Diamond Properties sp. z o.o. nie reaguje na liczne pisma i zgłaszane usterki. Totalna ignorancja i lekceważenie – żali się jeden z mieszkańców „6. Dzielnicy”.

Zabieg, który zastosowała Marta Lempart, żeby uniknąć odpowiedzialności za fuszerkę, jest charakterystyczny dla nieuczciwych deweloperów, którzy stosują dokładnie tę samą sztuczkę, co szczegółowo zostało opisane w poniższym artykule: http://www.ghmw.pl/likwidacja-spolki-sposobem-na-unikniecie-niekorzystnych-skutkow-postepowania-sadowego/.

Kamienica za bezcen

Na tym nie koniec. Cztery lata temu, kiedy Marta Lempart odbierała statuetkę dla „najbardziej wpływowej kobiety na Dolnym Śląsku”, publicznie pochwaliła się, że kupiła od miasta kamienicę przy ulicy Bolesława Prusa 38-40.

Kamienica nie została zburzona i zastąpiona nowoczesnym budynkiem, tylko wyremontowana i przywrócona do dawnych funkcji mieszkalnych. W sobotę, 9 marca, odbędzie się jej uroczyste otwarcie. Wiele osób z branży mówiło nam, że to nam się nie uda, a udało się i mam nadzieję, że inni będą brali z nas przykład. Zwłaszcza panowie – dla Gazety Wrocławskiej mówiła Marta Lempart.

Okazuje się, że Marta Lempart pochwaliła się swoimi dokonaniami na wyrost, bo wszystko wskazuje na to, że „obrończyni demokracji” brała udział w szwindlu.

Cena uzyskana za kamienicę położoną w ścisłym centrum Wrocławia – 1 001 000, tak blisko rynku, jest rażąco mała. To samo dotyczy ceny wywoławczej – 590 000 zł – tyle wszakże kosztują pojedyncze mieszkania w tej okolicy, a nie cały budynek, w szczególności takich rozmiarów. Zwłaszcza, że nie kupuje się samego tylko obiektu, ale jego lokalizację. Wielce zastawiającym jest to, że urzędnicy nie chcą wydać kopii operatu szacunkowego, na podstawie którego wyliczyli wartość budynku. Powołują się tutaj na orzecznictwo, ale prawda jest taka, że po prostu nie chcą ujawnić operatu. W sprawie należny mieć świadomość, że Wojewódzkie Sądy Administracyjne rozstrzygały już na korzyść wnioskodawców, którzy chcieli zapoznać się z kopiami operatów, vide wyrok Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 26 maja 2014 r., sygn akt II SAB/Wa 162/14, czego urzędnicy na pewno są świadomi mówi mecenas Jarosław Litwin z Oławy, który na początku grudnia wystosował wniosek do prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza prosząc o udostępnienie informacji w sprawie zawierania umów przez miasto ze spółkami, z którymi powiązana jest Marta Lempart.

ODPOWIEDŹ NA WNIOSEK O UDZIELENIE INFORMACJI PUBLICZNEJ DOTYCZĄCEJ NIERUCHOMOŚCI PRZY ULICY. BOLESŁAWA PRUSA 38-40 (klik)

Dlaczego Urząd Miasta Wrocławia nie ujawnił operatu szacunkowego dotyczącego wyceny kamienicy przy Bolesława Prusa 38-40 zakupionej przez spółkę, której prezesem jest Marta Lempart? Czyżby dokumenty tajemniczo zaginęły jak w przypadku dzikiej reprywatyzacji w Warszawie? A może Urząd Miasta zdaje sobie sprawę, że ujawnienie dokumentów byłoby „gwoździem do trumny” politycznej kariery Marty Lempart?

I jeszcze jedna sprawa – czy osobom mieszkającym w kamienicy w chwili jej sprzedaży zaproponowano inne lokale, czy też po prostu trafili na bruk, tak jak miało to miejsce w Warszawie? Według informacji, do których dotarliśmy, lokatorzy zostali eksmitowani. Zapytamy o to w kolejnym piśmie do Urzędu Miasta Wrocławia.

Znów chodzi o pieniądze

Wszystko wskazuje na to, że Marta Lempart to kolejna „obrończyni demokracji”, która uczciwością nie grzeszy. To kolejna postać z gębą pełną frazesów o tolerancji i walce w obronie Konstytucji, która w rzeczywistości ma prawo w nosie. Dla Marty Lempart i jej podobnych liczy się tylko awantura na ulicy, lans w mediach oraz kasa. Pani Lempart, wstyd! O Pani biznesowych dokonaniach poinformujemy właściwe organy, w tym wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego.

Przeczytaj także:

Chcieli mnie oskarżyć za miłość do Ojczyzny! Proku... W czerwcu bieżącego roku Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia-Stare Miasto, w odpowiedzi na zawiadomienie Rafała Gawła i Pawła Dembowskiego z Partii Raz...
ŚWIADKOWIE – III Niedziela Wielkanocna (Łk 2... https://www.youtube.com/watch?v=AbhkthjXq1g III Niedziela Wielkanocna (Łk 24,35-48) Uczniowie opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak poznali Jez...
Sąd wycofał mój akt oskarżenia! Lewactwo wyje, bo ... W czerwcu bieżącego roku Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia-Stare Miasto, w odpowiedzi na zawiadomienie chorego psychicznie (przed więzieniem broni si...

5 komentarzy do “Za bezcen kupiła wrocławską kamienicę i pozuje na „obrończynię demokracji”. Kim jest awanturnica Marta Lempart?

  1. Drogi Jacku! Jak Bogu z rezygnacji opadają ręce, to spełnia życzenia tym, co się modlą o bogactwo władzę i sławę. Państwo zabiera nam w podatkach i daninach 70 % dochodów. To wymuszony przez chciwość władzy post. Inaczej byśmy poumierali z otyłości. Świadomość kształtuje byt, tym co jej nie mają, czyli prawdy o zbawieniu i życiu wiecznym. Ja złożyłem Bogu ofiarę z ferrrari, willi, jachtu i basenu, na rzecz zbawienia tych, co to mają. A jak mają to się wypinają na zbawienie i tylko kurczowo trzymają życia doczesnego. Wszyscy życzymy sobie zdrowia i pieniędzy, czyli tego, co nas oddala od Boga. Jezus nie prowadzi NFZ, tylko fundusz mieszkaniowy i wieczne wczasy w Niebie. Stąd każdy pretekst jest dobry, by dać stąd nogę, poza eutanazją i samobójstwem. Każde cierpienie ofiarowane Jezusowi, jako stygmatyczne, jest walutą, za którą kupujemy nawrócenie zatwardziałym ateistom i grzesznikom. By „zaorać” podeptać i unicestwić pychę dewotów, fanatyków, arogantów i egoistów, Jezus posłużył się krzyżem, czyli pokorą, cierpieniem i poniżeniem Bóstwa i Świętości Trójcy.To Mu daje legitymacje do zbawiania z łaski, a nie przez wydumane i domniemane ludzkie zasługi. Nigdy nie ma tak żle, by nie mogło być gorzej, wg. optymistów, ani tak dobrze, by nie mogło być lepiej, wg. modernistów. Dlatego potrzebujemy wiele modlitwy, by spełniała się każda wola Boża i Jego kaprys. Zło, dla bardziej wydajnej reedukacji ludzi jest tragicznie żałosne, przez swoją bezczelność i tupet. Skoro Bóg ma policzone włosy, to i zna myśli serca współczesnych Szawłów. Każdego spotka dzień Damaszku. Wielu, jeszcze przed Paruzją, dostaje duchowy osąd swojego życia i gna do konfesjonału, by pojednać się z Ojcem. Módlmy się o rzeczy wielkie, o obmycie krwią zbawiciela grzeszników całego świata, ze stacją orbitalną włącznie, a następnie, o upanierowanie w sercu Jezusa, cnót wszelakich bezdennej głębinie, w cnoty potrzebne tym duszom do zbawienia. Szczęść Boże w Nowym Roku 2018!

  2. Jak dla Mnie to za tą Panią i jej ojcem stoją inni mocodawcy.Zydzi lub Niemcy a własciwie to bez róznicy,od dawna się mówi ze Wrocław jest sprzedawany Niemcom poprzez podstawione osoby.Ta ordynarna kobieta nie czułaby się tak mocna gdyby nie miała za sobą mocnego wsparcia podejrzanej maści grup wrocławskich.Na razie tyle.

    • Gemelza,masz rację,ona czuje się bardzo pewna.Widziałam ją na akcji zbierania podpisów
      „na ratowanie kobiet”.Skąd ona pojawiła się,przecież jestem we Wrocławiu kilkadziesiąt lat
      i nigdy nie słyszałam o niej,że rośnie waleczna demokratka czy coś w tym rodzaju.

  3. Podejrzewam że to tylko wierzchołek góry lodowej poczynań pani Lempart. Jesteśmy sąsiadami osiedla na Rumiankowej i wiemy od ludzi którzy kupili domy od spółki kierowanej przez panią Lempart ze wszystkich nabywców ma w głębokim poważaniu. Nie odpowiada na pisma i wezwania do usunięcia ustrek. Nie stawiała się na żaden z przeglądow gwarancyjnych i nie dotrzymuje zapisów umowy deweloperskiej…a obietnic przy zakupie składała co niemiara… jak się później okazało zostały bez pokrycia nawet te na piśmie… jedno wielkie oszustwo …i taka osoba ma być prezydentem naszego miasta ??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *