Fot. wiadomosci.dziennik.pl

To jakiś obłęd! Ks. Adam Boniecki znieważa Piotra Szczęsnego podczas homilii na pogrzebie

Dziś w Krakowie odbył się pogrzeb Piotra Szczęsnego, który pod wpływem histerycznej i kłamliwej propagandy opozycji podpalił się przed PKiN. Mszy św. w kaplicy cmentarnej przewodniczył bp Tadeusz Pieronek, a homilię wygłosił ks. Adam Boniecki, który to samobójstwo pochwalił!

Ks. Adam Boniecki podkreślił, że zmarły Piotr S. „był z tych, którzy widzą ostrzej, widzą to, czego większość ludzi nie dostrzega”. „Ostrzej niż inni widzi symptomy katastrofy i wierzy, że może ostrzec, więcej – wie, że musi ostrzec” – stwierdził.

Następnie ks. Boniecki oświadczył: „Myślami stoję – i myślę, że wszyscy stoimy – tam, na placu pod Pałacem Kultury, i pytam, kim ja jestem, żeby osądzać czyn mojego bliźniego, tak dramatyczny czyn. Zdumiewają mnie ci, którzy śp. Piotrowi, rzucają teraz w twarz: „niepotrzebna jest ta twoja męka, twój czyn jest nieadekwatny dla sprawy, twojego krzyku i tak nikt nie słucha”. Tak mówią zadowoleni z siebie sprawiedliwi człowiekowi, który swoją egzystencję, swoje „być” zamienił w krzyk, zamienił w ogień, zamienił w ból. Testament Piotra jest krzykiem bezradności, protestu – ale nie jest krzykiem nienawiści. Jest krzykiem miłości, jest krzykiem człowieka, który kocha Polskę. Ten człowiek cierpiał za Polskę, z Polską, ale przecież kochał Polskę. Żegnamy człowieka, nie pomnik, nie symbol, ale człowieka. Żegnamy człowieka, który będzie nam towarzyszył, bo takich wydarzeń nie da się przejść z zamkniętymi oczyma, z zatkanymi uszami, który będzie szedł z nami”.

Czy ks. Boniecki zna nauczanie Kościoła? Chyba nie! W związku z tym przypominamy: według Katechizmu Kościoła Katolickiego samobójstwo pozostaje w głębokiej sprzeczności ze sprawiedliwością, nadzieją i miłością i jest zakazane przez piąte przykazanie Boże: „Nie zabijaj”. Kościół katolicki nie odmawia pochówku samobójcy, zwłaszcza jeśli jego akt był wynikiem zaburzeń psychicznych i podżeganiem go do tego przez przez osoby trzecie.

W przypadku Szczęsnego nie dość, że ks. Adam Boniecki nie uświadomił uczestników pogrzebu o tym, że akt samobójczy był wynikiem skrajnej depresji „zwykłego szarego człowieka”, to jeszcze znieważył zmarłego przypisując mu pełną świadomość w momencie dokonywania aktu samospalenia, a nawet zachęcania innych, by podobnie jak on „cierpieli za Polskę”. Teologia moralna Kościoła katolickiego nie pozostawia żadnych złudzeń. Odpowiedzialność chorego psychicznie za czyny, w tym za samobójstwo, jest mniejsza od tego, kto popełnił samobójstwo w pełni świadomie i z premedytacją, czego Piotrowi Szczęsnemu z pewnością przypisać nie można. W tym miejscu rodzina Piotra Szczęsnego powinna kategorycznie zaprotestować, ponieważ kaznodzieja Boniecki publicznie, podczas uroczystości pogrzebowych znieważył Szczęsnego, a jego śmierć wykorzystał do politycznych przepychanek.

Kazanie księdza Adama Bonieckie, podobnie jak słowa bpa Tadeusza Pieronka i o. Grzegorza Kramera o odwadze samobójcy Piotra Szczęsnego zasługują na kategoryczne potępienie.

Źródło: http://wprawo.pl

Przeczytaj także:

Dlaczego sąd wpuścił żydów, a zamknął drzwi przed ... "Czy uważa pan Polaków za bydło?" - pytał Piotr Rybak prezesa Sądu Okręgowego we Wrocławiu, Macieja Skórniaka. W odpowiedzi usłyszał, że jeśli nie w...
„Prawda jest po naszej stronie!” Rozmawiam z Jacki... O skandalicznym wyroku, głupocie i lenistwie sędziów, reformie sądownictwa, nowelizacji ustawy o IPN oraz rządach PiS, z pisarzem Jackiem Piekarą rozm...
Opary nienawiści nad Kostrzynem i wulgarny bełkot ... Kto kiedykolwiek wrzucił choćby złotówkę do hochsztaplerskiej puszki Jerzego Owsiaka, winien spalić się ze wstydu, gdyż ponosi odpowiedzialność za gwa...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *