„Poparł prawicową historię o niewinności Polaków”. Żydowska czkawka antypolonizmu po wizycie Trumpa w Polsce!

Dla Trumpa Polska jest narodem wojowników o wolność i sprawiedliwość. To naród, który padł ofiarą dyktatorskich podbojów (…). Według niego w Polsce nie ma śladu Polaków, którzy prześladowali, zdradzili i zamordowali tysiące żydów na terenie całego kraju, przed, w czasie i po okupacji hitlerowskiej. Nie pozostało śladów głęboko zakorzenionego antysemityzmu i jadowitej nienawiści do żydów, które były obecne przez całą historię żydowsko-polskiej egzystencji – skomentował wizytę Donalda Trumpa w Polce najstarszy żydowski dziennik Haaretz. Takich komentarzy jest o wiele więcej. Głos w sprawie przemówienia Trumpa zabrała również Gmina żydowska w Warszawie. Nie myliłem się. Donald Trump doprowadził żydów do białej gorączki.

Wczorajszej wizycie prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa w Polsce przyglądała się szeroko pojęta opinia publiczną. Poza podekscytowanymi Polakami, znalazło się grono – co zapowiadałem (KLIK) – żydów, którzy z oburzeniem skomentowali wizytę prezydenta USA w znienawidzonej przez większość z nich Polsce. Słowa Trumpa mocno uderzyły w budowany przez nich od lat „przemysł” Holocaustu. Holocaustu, w którym zginęły miliony chrześcijan, a w którym – pracując w Sonderkomando, Judenratach i policji Getta – partycypowali oni sami.

PRZECZYTAJ (KLIK): Jak Żydzi pomagali Niemcom mordować Żydów

Polscy antysemici z Jedwabnego i Kielc”

W przemówieniu w Warszawie Trump wspomniał o polskich cierpieniach i polskich ofiarach krwawej historii narodu, ale elegancko unikał. Na przykład zauważył pomnik katyński, upamiętniający zamordowanych w 1940 roku dziesiątki tysięcy Polaków przez Sowietów, ale zapomniał wspomnieć o masakrze w Jedwabnem (1941) i pogromie w Kielcach (1946), kiedy Polacy zamordowali swoich żydowskich sąsiadów – obrzydliwie kłamie autor publikacji Ofer Aderet.

Po steku łgarstw, imputując Polakom krwiożerczy antysemityzm, zapominając, że to Polacy jako jedyni, pod groźbą śmierci masowo pomagali starozakonnikom, podczas gdy żydzi targali swoich braci i siostry za włosy wprost w ręce nazistów lub zaprowadzali ich na Umschlagplatz, Aderet wyraża ogromne oburzenie, że Trump przemawiał pod pomnikiem Powstania Warszawskiego, a nie pomnikiem Ofiar Getta, pod który prezydent USA wysłał swoją córkę, a zarazem żonę rabina Ivankę. Czy aby przypadkiem żydzi nie pozwalają sobie na zbyt wiele? Czy nie wydaje się, że czują się gospodarzami w naszym kraju? Zrozumiałbym takie roszczenia w Izraelu, ale nie w Polsce. A może w praktyce są gospodarzami Rzeczpospolitej?

Żydzi w Polsce

Oświadczenie w tej sprawie opublikowała również współpracująca z lewicowymi organizacjami Gmina Żydowska w Warszawie. Jego treść, została podsycona opublikowanymi na żydowskich portalach komentarzami urodzonego w Polsce żydowskiego historyka Jana Grabowskiego z Ottawy, twierdzącego że w czasach II Wojny Światowej „Polacy polowali na żydów”, a jeśli pomagali to tylko z chciwości (taki zarzut stawia również błogosławionej rodzinie Ulmów). Oświadczenie goszczonych w Polsce żydów zostało opublikowane jako „PILNE”.

Od upadku komunizmu w 1989 r. wszyscy odwiedzający Warszawę amerykańscy prezydenci i wiceprezydenci zawsze odwiedzali Pomnik Bohaterów Getta. Czynili to w imieniu narodu amerykańskiego, który odegrał tak kluczową rolę w pokonaniu faszyzmu, oraz w imieniu tak powszechnego upamiętnienia ofiar Zagłady, jak i potępienia jej sprawców, które wyrażają ludzie wszystkich narodowości i religii. Dla polskich Żydów, odbudowujących w demokratycznej Polsce, po grozie Zagłady i zniszczeniach komunizmu, życie swej społeczności, gest ten oznaczał uznanie, solidarność i nadzieję. Głęboko ubolewamy że Prezydent Donald Trump, choć będzie przemawiał publicznie zaledwie o milę od tego Pomnika, uznał za stosowne zerwać, z tą godną uznania tradycją. Ufamy, że ten przejaw lekceważenia nie wyraża postaw i uczuć narodu amerykańskiego – napisano w bezczelnym oświadczeniu, pod czym podpisali się Michael Schudrich, prezes gminy żydowskiej w Warszawie, Anny Chipczyńskiej, a także Lesław Piszewski, prezes Związku Gmin Żydowskich.

Impertynencja

Jak mają czelność ci, którzy partycypowali w eksterminacji żydów w getcie oraz uciemiężeniu Polaków w czasach komunizmu, by domagać się od kogokolwiek, aby ten oddawał cześć starozakonnikom na terenie państwa polskiego? Czy to nie jest szczyt bezczelności, że goszczeni w naszym kraju żydzi, próbowali zawłaszczyć wizytę Trumpa w Polsce jedynie dla własnego celu, czyli utwierdzania świata w przekonaniu, że jedynie oni byli ofiarami II Wojny Światowej, przez co chcą zmyć krew ze swoich rąk i otoczyć się aurą niewinności? Czy tutaj nie wychodzi na wierzch szczyt żydowskiej impertynencji? Biorąc pod uwagę fakty, a zatem udział żydów w antysemickiej eksterminacji w czasach II Wojny Światowej, o czym boi się mówić światowy mainstream, wydaje się być naturalnym, że żydzi powinni uderzyć się w pierś, a nawet w ramach ekspiacji za bratobójcze zbrodnie swoich przodków powinni koczować pod pomnikiem dzień i noc, ale nie wciągać w tę akty nikogo innego!

PRZECZYTAJ (KLIK): Żydzi u boku żołnierzy NSZ

Jednak nie tylko nieobecnością pod pomnikiem ofiar Getta i złamaniem „tradycji” amerykańskich prezydentów podpadł żydom Donald Trump. Na pl. Krasińskich powiedział o wiele więcej, jednak w myśl tak zwanej „podwójnej etyki” Talmudu, żydzi nie mogą publicznie potępić niektórych fragmentów wypowiedzi, gdyż najwyraźniej w świecie odsłonili by się przed światem.

Przeciwko żydowskiej tyranii

Musimy walczyć z siłami, które chcą zagrozić kulturze i tradycji – na pl. Krasińskich powiedział prezydent USA. Oddał cześć narodowi Polskiemu i wartościom chrześcijańskim, wielokrotnie odnosząc się do martyrologii narodu polskiego oraz podkreślając że konserwatywna i silna Polka jest błogosławieństwem i przykładem dla znienawidzonej przez talmudystów cywilizacji Okcydentu.

Więcej na ten temat – PRZECZYTAJ (KLIK): Żydowska tyrania! Jak „wyznawcy Lucyfera” postępują z ludzkością. Szokujące wyznania!

Pytaniem jest to, czy Zachód ma wolę by przetrwać, czy będziemy chronić nasze granice, czy mamy chęć obrony naszej cywilizacji przed tymi, którzy chcą ją zniszczyć. Jeśli zabraknie nam rodzin i wartości to będziemy słabi i nie przetrwamy. Jeżeli, ktoś zapomni o tych rzeczach, niech przyjedzie do Polski, która nigdy o tym nie zapomniała. Niech przyjedzie do Warszawy i zapozna się z historią Powstania Warszawskiego – mówił Donald Trump, czym doprowadził żydów do czerwoności. Dlaczego? Trump sprzeciwił się żydowskiej tyranii, o której opowiada w wywiadzie zamordowany żyd Harold W. Rosenthal. Poza tym, nie kto inny, a zdecydowana większość z nich, o czym świadczy niemal milenium obecności starozakonników na ziemiach Polski, traktuje Polaków jak sługusów, czy – cytując rabina Owadię Josefa – jak „bydło pociągowe”. W tym miejscu jedynie zdawkowo przypomnę, że jeden z pierwszych żydów na ziemiach polskich, realizując postulaty szowinistycznego Talmudu, rabin Ibrahim Ibn-Jakub, sprzedawał Słowian jako niewolników, po powstaniu styczniowym żydzi wykupili majątki polski panów od carskiej władzy, w czasach XX-lecia międzywojennego aktywnie lub biernie partycypowali w tworzeniu komunistycznych organizacji, w 1939 entuzjastycznie witali sowietów, w czasach II Wojny Światowej kolaborowali z Niemcami i wydawali na śmierć chrześcijan oraz swoich braci i siostry, a następnie uciskali naród polski udzielając się w zbrodniczych aparatach NKWD, UB i SB. Tymczasem prezydent USA stanął w opozycji wobec ich narracji. Na arenie międzynarodowej przedstawił Polaków jako naród, który mimo ciemiężenia przez wieki, nigdy się nie złamał, ale mężnie walczył o zwycięstwo, wolność i rodzinę. Słowa Trumpa były równocześnie kapitalną odpowiedzią na żydowskie impertynenckie publikacje, jakie regularnie pojawiają się w żydowskich mediach: Haaretz, Times of Israel czy IsraeliTV. Podczas gdy dwa pierwsze media imputują Polakom krwiożerczy antysemityzm, budowanie obozów śmierci, a błogosławionej rodzinie Ulmów ujmują cnotę altruizmu, w to miejsce stawiając chciwość, ta trzecia nazwała Jezusa „nazistą” a Maryję „ku**ą”. Prezydent dowodzonych przez żydowską finansjerę Stanów Zjednoczonych, odpowiedział poniekąd w ten sposób: DOŚĆ, to Polacy mężnie walczyli z nazistowskim okupantem, to Polacy w wierze w Chrystusa są przyszłością Europy, a wy, umoczeni we krwi swoich bliskich możecie Polakom jedynie czyścić buty!

Możemy mieć pewność, że przemówienie prezydenta USA – delikatnie rzecz ujmując – nie przypadło do gustu społeczności żydowskiej. Nie myliłem się. Twarz Donalda Trumpa to inna twarz niż ta, znana od lat, twarz żydowskiej finansjery Stanów Zjednoczonych. I chwała Bogu. Jednak biorą pod uwagę karygodne komentarze zamieszczane w żydowskich mediach winniśmy zażądać interwencji od polskiej władzy. Nie wolno się godzić, by nasi przodkowie i ukochana Ojczyzna były deprecjonowana przez żydów, a Polakom imputowano niemalże „wyssany z mlekiem matki antysemityzm”. Jak długo żydzi będą czuli się bezkarnie? Jak długo będziemy milczeć, gdy jesteśmy opluwani, a „Holocaust” jest zagrabiany przez żydów? Jak długo Polska będzie deptana przez „żmijowe plemię”?

PRZECZYTAJ (KLIK): Przedwojenni nacjonaliści ratowali żydów. Młot na postkomunistyczną propagandę!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *