W sieci pojawił się raport Central Intelligence Agency (CIA), z którego jasno wynika, jaką rolę Żydzi spełniali w Polsce w latach 50-tych.

Według raportu największe skupiska Żydów w Polsce znajdowały się we Wrocławiu, Łodzi i Warszawie, a na Dolnym Śląsku w Wałbrzychu oraz Dzierżonowie. Raport potwierdza, że wielu z nich zmieniło nazwiska. Ofi­cjal­nie zmia­nę na­zwisk umoż­li­wiał de­kret z dnia 10 li­sto­pa­da 1945 ro­ku o zmia­nie i usta­la­niu imion i na­zwisk. Ar­ty­kuł 18 te­go de­kre­tu brzmiał: „Dla osób, któ­re przy­bra­ły in­ne imię lub na­zwi­sko w cza­sie peł­nie­nia służ­by w Woj­sku Pol­skim w okre­sie od dnia 1 wrze­śnia 1939 r. do dnia 9 ma­ja 1945 r., do uzna­nia zmia­ny imie­nia lub na­zwi­ska za praw­nie wystarczają­ce jest za­świad­cze­nie o zmia­nie wy­da­ne przez Mi­ni­ster­stwo Obro­ny Na­ro­do­wej”. Metoda Stalina była doskonale przemyślana. Wmówić polskiemu narodowi, że to Polacy partycypują w budowaniu komunizmu.

Żydów w polskim rządzie było tak wielu, że nie zezwalano im na wyjazd do Palestyny, bo nie byłoby ich kim zastąpić.
– Są wierni władzy komunistycznej, bo broni ich interesów jako mniejszości – czytamy w ujawnionej właśnie części raportu.

Raport CIA nie pozostawia również żadnych złudzeń na temat braku lojalności Żydów wobec Polski. Coś czego doświadczamy od samego początku obecności Żydów na polskiej ziemi.

– Co więcej, nie-komunistyczni Żydzi są uważani za bardziej lojalnych wobec władzy niż nie-komunistyczni Polacy. Lojalność bierze się z ich bardzo słabej pozycji jako mniejszość w Polsce czytamy w raporcie.

PRZECZYTAJCIE RAPORT (KLIK)

Tak było w latach 50-tych XX wieku. Jednak czy po tych kilkudziesięciu latach, problem żydowski w Polsce nie nabrał jeszcze większych rozmiarów?