Wrocławska policja ujęła 44-letniego funkcjonariusza niemieckiej policji, który chciał umówić się na seks z 13-latką we Wrocławiu. Rzekomą nastolatką, z którą zboczeniec umawiał się przez Internet była agentka firmy ochroniarskiej. Mężczyzna miał jej zapłacić 1000 złotych za kilka spotkań. Pedofil wpadł w ręce policji. Podobno nie był to zwykły niemiecki policjant, ale wysoko postawiony funkcjonariusz tamtejszych służb. Niemiec jest podejrzany o nakłanianie małoletniej do czynności seksualnej.

Ciężko uwierzyć, żeby sprawa była pojedynczym „wybrykiem”. Prawdopodobnie w polskich dzieciach niemieccy zboczeńcy upatrzyli sobie łatwe cele. Wszelkie tego typu skandaliczne sprawy należy nagłaśniać. Musimy stawać w obronie dzieci, które są ofiarami zboczeńców. Nie ma znaczenia, czy pedofilem jest policjant, strażak, nauczyciel czy ksiądz… Z każdym tego typu przypadkiem należy bezkompromisowo walczyć.

Z wykorzystywaniem seksualnym chrześcijańskich dzieci nie walczy brytyjski rząd oraz tamtejszy mainstream. Przemilczają sprawę, albo wmawiają że sprawa jest wytworem mitomanii tych, którzy nie wpisują się w budowanie Nowego Porządku Świata. Stara metoda. Z tego kto głosi niewygodną prawdę próbuje się zrobić wariata. Takich zbrodni dopuszczają się islamskie gangi (grooming gangs) chociażby w Telford. Półtora tygodnia temu jechałem do Wielkiej Brytanii, by w tej sprawie interweniować i wyrazić stanowczy sprzeciw pedofilskim zbrodniom. Nie wpuszczono mnie na Wyspy. Czyżby komuś zależało na niszczeniu chrześcijańskich dzieci? Jeśli tak to komu? Kto przesłuchiwał mnie na londyńskim lotnisku?