– Liczę się z najgorszym. Liczę się z tym, że jak to zapowiadano wielokrotnie, gdy tylko trafię do więzienia, spotka mnie odpowiednia kara, jak bywa czasami w polskich więzieniach, okaże się zapewne, że „popełniłem samobójstwo”. Jeśli kiedyś ktoś powie wam, że tak się stało, wiedzcie, że zostałem po prostu zamordowany – dziennikarzowi Gazety Wyborczej, rozczula się Rafał Gaweł.

Dzisiaj Sąd Apelacyjny w Białymstoku rozpatrywał sprawę matactw finansowych prezesa dogorywającego Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych oraz dyrektora nienawistnego wobec wszystkiego co narodowe i katolickie teatru TrzyRzecze. Najwyraźniej Gaweł totalnie odleciał, albo spożywa substancje wątpliwego pochodzenia, ponieważ twierdzi, że akt oskarżenia jest konsekwencją jego polonofobicznej działalności.

PRZECZYTAJ O OSZUSTWACH GAWŁA: NIENAWIDZI POLSKI I KOŚCIOŁA I OSZUSTWA TO JEGO SPECJALNOŚĆ. KIM JEST RAFAŁ GAWEŁ Z OMZRiK?

Gawłowi grozi 4 lata więzienia i miejmy nadzieję, że w końcu sprawiedliwości stanie się zadość, a człowiek pełen nienawiści przestanie swobodnie kroczyć polskimi ulicami i zaprzestanie antypolskiej kampanii. Na wszelki wypadek wysłałem dzisiaj kolejne zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przez niego przestępstwa. Kierunkowo wskazałem art 212 i 216 k.k. A to wszystko według obietnicy, którą złożyłem:

WSADZAMY GAWŁA DO WIĘZIENIA. SKŁADAM KOLEJNY WNIOSEK. DOŚĆ Z MOWĄ NIENAWIŚCI!


Oczywiście nie życzę Gawłowi najgorszego, czyli tego o czym wspomniał w wypowiedzi dla GW. Ale mam nadzieję, że współwięźniowie i „klawisze”, wybiją mu z głowy polonofobię, a w najlepszym wypadku, po prawdopodobnej odsiadce, wyemigruje z kraju. Może do Izraela?

Przypomnę, że po naszej wspólnej akcji zebrania podpisów i złożenia wniosku, prokuratura zajmuje się delegalizacją Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, czym lewactwo doprowadziliśmy do szału. PRZECZYTAJ TUTAJ