Episkopat umywa ręce: „Nie jesteśmy winni krwi nienarodzonych dzieci. To sprawa PiS-u”

Czytając komunikat Konferencji Episkopatu Polski w sprawie ochrony życia, przed oczami stanął mi obraz umywającego ręce od zbrodni na niewinnym Jezusie Piłata. Po ludzku, w moich oczach pojawiły się najzwyklejsze łzy. Nigdy się nie spodziewałem, że polscy hierarchowie dadzą ciche przyzwolenie na aborcyjny kompromis.

Do ostatnich dni, nikt nie miał wątpliwości, że Kościół katolicki w Polsce jest naczelnym zwolennikiem radykalizacji ustawy aborcyjnej. To przeświadczenie pękło niczym bańka mydlana, po przesączonym relatywistycznymi frazesami komunikacie w sprawie ochrony życia, który okazał się być gwoździem do trumny dzieci niepełnosprawnych, z zespołem Downa i poczętych w wyniku przemocy.

KEP niczym Piłat

– Te kwestie Kościół rozwiązuje w sakramencie pojednania, zgodnie z przepisami prawa kanonicznego i normami etyczno-moralnymi – napisali w komunikacie biskupi.

Przekaz brzmi znajomo. Problem w tym, że nie pochodzi on od Jezusa, ani któregoś ze świętych.

„Piłat widząc, że nic nie osiąga, a wzburzenie raczej wzrasta, wziął wodę i umył ręce wobec tłumu, mówiąc: «Nie jestem winny krwi tego Sprawiedliwego. To wasza rzecz». A cały lud zawołał: «Krew Jego na nas i na dzieci nasze»” (Mt 27,24-25). Czy istotna treść fragmentu komunikatu nie brzmi podobnie? Czy nie przebija z niego próba umycia rąk i wymsknięcie się z rozpalonego w debacie nad aborcją tłumu, tłumacząc się jedynie względami sakramentalnymi?

Od dziecka uczono mnie, że Kościół winien stać na straży życia, moralności i wychowania bliźniego. Temu powinno służyć polskie prawo, w którego kreację – jako teoretycznie reprezentujący zdecydowaną większość polskiego społeczeństwa – winni zaangażować się przedstawiciele instytucji kościelnej.

– Kościół zawsze będzie stał na straży wartości nienegocjowalnych, jak prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci – w 2014 roku podczas homilii prawił kard. Kazimierz Nycz.

Podobnych deklaracji ze strony polskich pasterzy były dziesiątki. Jednak, w obliczu niebezpieczeństwa ataku ze strony demoliberalnych mediów i – jak pisał w testamencie św. Ignacy Antiocheński – „zmielenia zębami dzikich zwierząt” w postaci rozjuszonego kłamstwem oraz zaślepionego nienawiścią tłumu, odstąpili od ewangelicznego konserwatyzmu. Niemalże misyjnym zadaniem Kościoła jest bezkompromisowa interwencja, gdy łamane jest Boże Prawo na skalę narodową, a zwłaszcza wtedy gdy istnieje duże przekonanie, że głos Kościoła może zaważyć na decyzji ustawodawców. Prawo i Sprawiedliwość na tyle liczy się ze słowami episkopatu, że mocny komunikat, inspirowany słowami kard. Wyszyńskiego: „Jeżeli najbardziej niewinne i bezbronne dziecko nie może czuć się bezpiecznie w jakimś społeczeństwie, wówczas już nikt bezpiecznie czuć się w nim nie może”, doprowadziłby do upragnionej przez wielu katolików radykalizacji ustawy.

Wzięcie Jezusa w obronę, było równoznaczne z wyrokiem, jakie wypisałby na siebie Piłat. Rozruchy uliczne, topniejący elektorat, utrata stanowiska, a nawet śmierć. Gdyby biskupi nadstawili pierś w obronie nienarodzonych dzieci, skończyliby jaki hipotetycznie uczyniono by z rzymskim prefektem. Zarzucono by „wcinanie się do polityki”, talmudyczne i antypolskie organizacje (sic! – aborcja jest uderzeniem w cywilizację chrześcijańską i naród Polski) odcięłyby dotacje finansowe (Rotary International, Lions Club, Fundacja Batorego i inne…), zaszczułyby demoliberalne media i politycy, a rzekomi katolicy „odwróciliby się” od Kościoła.

Postawa episkopatu, to swoiste, piłatowskie obmycie rąk, podyktowane słowami: „Nie jesteśmy winni krwi nienarodzonych dzieci. To sprawa PiS-u”.

Sumienie czy Prawo Boże?

„Biskupi zwracają się do ludzi dobrej woli, do matek i ojców, lekarzy i położnych oraz do stanowiących prawo, aby zgodnie z sumieniem stawali na straży ludzkiego życia” – napisano w komunikacie.

W sprawach fundamentalnych, sumienie – będące subiektywnym sądem rozumu – nie jest właściwą instancją decydującą o tym czy dziecko ma prawo żyć czy nie. Strach przed utratą umiłowanego „świętego spokoju”, na tyle zaślepił oczy hierarchów, że w sprawach fundamentalnych nie powołują się na odwieczne Prawo Boże, przez ateistów zwane naturalnym. Komplementarne ze zdrowym rozumem, zobowiązuje człowieka do poszanowania życia ludzkiego, od momentu poczęcia aż do naturalnej śmierci.

Sumienie „ludzi dobrej woli” może być różnie ukształtowane. Najczęściej jest to sumienie szerokie lub faryzejskie. Nie są one właściwymi przewodnikami w rozwiewaniu dylematu o popełnieniu aborcji. W sytuacji obejmowania stanowiska w sprawach nienegocjowalnych, takich jak prawo do istnienia, należy odnieść się do instancji obiektywnej, niepodważalnej, niezmiennej bez względu na czas, miejsce i okoliczności, nie dając przy tym usprawiedliwienia dla dokonanej zbrodni. Inaczej jest w przypadku sumienia, które rzeczywiście, może zaprowadzić człowieka na manowce moralnego relatywizmu.

Zabijanie bez konsekwencji

– Równocześnie (biskupi) oświadczają, że nie popierają karania kobiet, które dopuściły się aborcji – czytamy w komunikacie.

Słowa te można odczytać jako cichą zgodę na zabijanie dzieci w okresie prenatalnym. Dlaczego? Z jednej strony przedstawiciele Kościoła katolickiego wielokrotnie powtarzają, że nienarodzone dziecko jest istotą ludzką o takiej samej godności osobowej, co dojrzały człowiek, zaś z drugiej strony nie popierają pociągania do odpowiedzialności karnej kobiet, które dopuściłyby się aborcji na poczętym dziecku. Aborcja jest przestępstwem materialnym. Naucza o tym nawet Kodeks Prawa Kanonicznego. Zatem za dokonanie przestępstwa winna obowiązywać kara taka sama jak za zabicie poczętego człowieka. Za kradzież batonika w sklepie można wylądować w więzieniu, zaś według biskupów, aborcja winna być wyciągnięta spod kodeksu karnego. Czy zatem słodycze mają większą wartość niż dziecko w fazie prenatalnej? Czy Madzia Waśniewska z Sosnowca, której matka została skazana na 25 lat pozbawienia wolności miała większą godność osobową, aniżeli dzieci przed? Idąc tym tropem myślenia, można dopatrzeć się przekazu, jakoby nienarodzone dziecko nie było istotą ludzką (por. Evangelium Vitae, 53), a zlepkiem komórek. Takie stanowisko, to pierwszy krok na drodze realizacji ideologii eugenicznej, w co niestety wpisuje się polski episkopat. Oczywiście, zgodzić się trzeba, że nie wszystkie kobiety powinny zostać pociągnięte do odpowiedzialności prawnej. Taki casus zakłada również KPK. Do tej grupy należą: osoby zahamowane w rozwoju umysłowym oraz dotknięte chorobą psychiczną; częściowo chorzy umysłowo oraz częściowo niedorozwinięci, którzy w konkretnym przypadku nie mogą zrozumieć czynności regulowanej prawem; osoby, które w zasadzie mają używanie rozumu, lecz przypadkowo są go pozbawione, np. zahipnotyzowani. Można by tutaj jeszcze dodać kobiety działające w afekcie. Nic więcej…

Czarny protest „amerykańskiego Franciszka”

epa04495006 Archbishop Blase J. Cupich walks outside the Holy Name Cathedral after the installation Mass in Chicago, Illinois, USA, 18 November 2014. Cupich become the ninth Archbishop of Chicago succeeding retiring Cardinal Francis George. EPA/KAMIL KRZACZYNSKI

Co zatrważające, piłatowskie obmywanie rąk charakteryzuje inne, ogarnięte katolickim liberalizmem episkopaty. Za przykład podam Włochy. Gdy chciano tam wstrzymać proces legislacyjny liberalizacji prawa do aborcji, biskupi w ostatniej chwili wycofali się z konserwatywnym stanowiskiem.

Jeszcze bardziej znacząca jest postawa kardynała-nominata z Chicago, który 9 listopada otrzyma kapelusz kardynalski. Abp Blase J. Cupich z Chicago, zwany „amerykańskim Franciszkiem” księżom i seminarzystom swojej diecezji wydał zakaz uczestniczenia w akcjach pro-life, a politykom głosującym za aborcją zezwolił przystępować do Komunii Świętej. Takimi posunięciami, doskonale by się wpisał w narrację uczestników „Czarnego Protestu” w Polsce. Kierując się zasadą, że nominacje kardynalskie wskazują na to w jakim kierunku w najbliższym czasie będzie się kształtowało oblicze Kościoła, przypadek abp. Cupicha nie wskazuje na nic dobrego.

Zaniedbanie

Odnoszę wrażenie, że w całej rozgrywce politycznej, w której najbardziej ucierpiały nienarodzone dzieci, znaczącą winę ponosi episkopat. Kierowany niewyobrażalnym strachem, oraz stawiając „ziemskie przyjemności i królestwa świata” ponad Ewangelię, dał tym samym przyzwolenie na bezkarne zabijanie nienarodzonych dzieci z zespołem Downa czy poczętych w wyniku przemocy, dokładając kolejną cegiełkę do budowy cywilizacji śmierci. Czy tak postąpiłby Chrystus lub starotestamentowy prorok? Czy wiedząc jak można wpłynąć na decyzję rządzących, bez względu na nadciągające w ich kierunku niebezpieczeństwo, wykruszenie się słuchaczy, u wielu utrata autorytetu, nie stanęliby w obronie wydanych na rzeź przez oligarchię niewiniątek? Pasywność i rozmydlenie pojęć stawia ich w miejscu „niemych psów”, jak z dezaprobatą pisał o niektórych biskupach papież św. Grzegorz Wielki.

Tekst ukazał się październiku 2016 roku na łamach Warszawskiej Gazety.

7 komentarzy do “Episkopat umywa ręce: „Nie jesteśmy winni krwi nienarodzonych dzieci. To sprawa PiS-u”

  1. Ojciec Pio , a nawet sam Chrystus walczył w pojedynkę z całym kościołem Cześć i chwała bohaterom takim jak ks. MIĘDLAR !!!

  2. Zmieniono Ordo Missae ( pierwotną łacinę zastąpiono językiem ojczystym, by finalnie usunąć ważne elementy Mszy- ale ludzie nawet się nie spostrzegli), zaczęło się pertraktować ze Złym wchodząc z nim w układy; popuszczając i naginając Boże Prawo- przecież Prawo jest jasne- Nie Zabijaj- i nikt tu nie musi tłumaczyć że są „szczególne przypadki” tylko po ludzku- eugenika! Małymi kroczkami i do celu… Dziś po Mszy wedł. NOM zanim wyszli jacyś biskupi , usłyszałam jak cytowali Lutra!!! Jakiż to „On miał sen” … Potem odbywała się Msza św. Trydencka a osób kilka, a szkoda… Tylko jak można słuchać listów pasterskich? Jakie owoce daje głowa Kościoła? Wspólnie rozbierane jest państwo od środka- społecznie i religijnie. Trzeba wrócić do korzeni- zanim kapłani zaczną udzielać ślubu gejom albo parom w związkach zoofilnych. Dziwne? Jeszcze kilka lat temu do głowy by mi nie przyszło, że można Stać (!) do Komunii Św. ale… ludzie się nie spostrzegli.

  3. Swietny blog! Ladny, milo popatrzec 🙂 Wszystkigo dobrego! Niech zawiejje wiatr ktory zmiecie wszelkie nieczystosci Niech zawieje moderowany kryzys finansowy! Sczesc Boze wszystkim uczciwie pracujacym 🙂

  4. Przeczytalem ten artykul i doszedlem do wniosku że episkopatem byc moze zarządzają ludzie którzy nie nawidzą kobiet i byc moze Pana Jezusa zgubili
    gdzies po drodze… bo nie trosza sie o wyznawcow Pana Jezusa no bo jak wogole mozna byc obojetnym czyli dopuszczac do tego aby kobieta sama mogla podjac decyzje na temat czy zabić nowe życie (bo jest juz poczęte) czy pozwolic mu zyc? bo i tak w ostatecznosci decyzja bedzie
    zalezala od niej… Ja żyje w bardzo bliskiej Realicji z Panem Jezusem
    bardzo blizutkiej i tak sobie mysle gdybym byl wlasnie taką kobieta ktora staje przed takim dylamatem
    plus dodatkowe presję zwiazane z tym wszystkim i otoczeniem itp to wogole i pozwolic jej zadecydowac- to dla mnie nie pojete wogole w glowie sie nie miesci episkopat nie troszczy sie o kobiety skoro jest obojetny na to
    ze wogole jedna z innych kobiet stanie przed takim dylematem..a co moze poprowadzic do nieswiadomego
    „przykucia sie tej kobiety lancuchem
    do diabla” po dokonanej aborcji
    bo taki wybor to jest decyzja
    o zabiciu dziecka ktore juz istnieje…
    ale sie jeszcze nie rozwinelo….
    a Ci Panowie z Episkopatu
    niech nie klamią i ksieza z amobny tez niech nie klamia ze wszyscy jestesmy rowni? jak rowni skoro inni moga decydowac o kogos zyciu
    skoro ten ktos juz istnieje
    i od tych innych zalezy pozwolenie czy te dziecko bedzie moglo sie rozwinac i „wyjsc na Swiat”?
    to jak są wssyscy sa rowni?
    wgl episkopat naucza ze dzieci nie narodzone ida z automatu prosto do nieba.. to co one sa lepsze niz
    my ze odrazu idą do Nieba a my musimy starac sie o niebo? Czy my jestesmy lepsi od tych nienarodzonych dzieci skoro Pan Jezus pozwolil nam dokonac wyboru i dal nam wybór czy chcemy być z Bogiem?

  5. Czy przypadkiem episkopat formułując stwierdzeniekwestie „Kościół rozwiązuje w sakramencie pojednania, zgodnie z przepisami prawa kanonicznego i normami etyczno-moralnymi ” (które można odczytać „wy się skrobcie my wam „odpuścimy” i wszyscy będą zadowoleni”) nie popełnia grzechu przeciw Duchowi Świętemu?

  6. Z projektów książek:

    Przykazania Nowej Ziemi

    VII – NIE BĘDZIESZ ZABIJAŁ ANI ZNIEWALAŁ ŻADNEJ ISTOTY ANI W TYM ANI W INNYM WYMIARZE – Z TEGO WZGLĘDU ZREZYGNUJESZ Z PROWADZENIA WOJEN Z KOLONIALIZMU, Z PODBOJU I Z OKUPACJI CZY TO MILITARNEJ CZY POLITYCZNEJ CZY EKONOMICZNEJ I ZREZYGNUJESZ Z JAKICHKOLWIEK FORM KONTROLI NAD INNYMI – Z TEGO WZGLĘDU UŻYJESZ CAŁEJ SWEJ WIEDZY UMIEJĘTNOŚCI I ZAANGAŻOWANIA ABY ZLIKWIDOWAĆ WSZELKIE CIERPIENIE I NA ZIEMI I W INNYCH WYMIARACH ABY ZIEMIA BYŁA BEZPIECZNA I SZCZĘŚLIWA – Z TEGO WZGLĘDU ZREZYGNUJESZ Z EKSPERYMENTÓW GENETYCZNYCH NA SOBIE I NA INNYCH ISTOTACH – Z TEGO WZGLĘDU NIE BĘDZIESZ ZABIJAĆ ŻADNEJ ISTOTY, ŻADNEGO CZŁOWIEKA, ŻADNEGO ZWIERZĘCIA I ŻADNEJ ROŚLINY ANI NIE BĘDZIESZ NISZCZYĆ SWEGO ANI INNYCH ZDROWIA – BO JESTEM ŻYCIEM – BĘDZIESZ TAK CZYNIŁ ABY BYĆ WOLNYM I DOJŚĆ DO OSTATECZNEGO ZJEDNOCZENIA ZE MNĄ
    ……………..
    Te Narody, które nie zostaną zdziesiątkowane w wyniku wojen mają być trute chemią, żywnością GMO i szczepionkami oraz chemtrails aż do skutku – aż szybko wymrą. Sztuczna inteligencja też ma zniewolić człowieka poprzez stworzenie człowieka-cyborga. To już się nam czyni – JUŻ ! Mimo protestów i tak na to pozwalamy. Tak jak pozwalamy na to by mordowano Dzieci w łonach Matek – Nasza Wina, Nasza Wina, Nasza bardzo wielka Wina jeśli nadal pozwalamy na istnienie przepisów aborcyjnych na Ziemi.
    ……………..
    W tym rozdziale warto wspomnieć co wyczyniają pseudonaukowcy sterowani przez siły Ciemności. Otóż klonują już ludzi, mieszają geny ludzkie ze zwierzęcymi tworząc hybrydy. Tworzą związek człowieka z maszyną dążąc do stworzenia cyborga [a dr Neruda przestrzegał aby tego nie robić – bo to niewola poprzez totalną kontrolę istoty – niewola pochodząca od złych istot z kosmosu]. W rośliny wkładają geny zwierząt i ludzi tworząc GMO aby nas truć. Pracują nad sztucznym łonem aby hodować ludzi. Człowiek już nie będzie dorastał w łonie matki pod jej kochającym, troskliwym i czułym sercem – otoczony nią samą wspaniałą, ciepłą i żywą. Lecz będzie rósł gorzej niż zniewolona roślina. Oto niewola, którą się nam szykuje !!! Obudźcie się bo odczłowieczy się rodzaj ludzki. Obudźcie się i sprzeciwiajcie tym demonicznym praktykom !!!

    Czy hierarchie kościelne staną po stronie życia, czy po stronie ciemnych władców tej ziemi ?! – oto jest pytanie !?

    http://chomikuj.pl/mjacek2013/Dokumenty [tu są aktualne materiały, trzeba się zalogować aby pobrać za darmo], http://www.przeslanie.com , http://jacek2016.blog.pl – mój blog, https://plus.google.com/u/0/108181152670139080095 – Google+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *